Kamiszli – AL Qamishli
Miasto Al Qamishli (Kamiszli) leży w części północno-wschodniej Syrii, tuż przy granicy tureckiej, naprzeciw należącego dziś do Turcji słynnego w starożytności chrześcijańskiej miasta Nisibis. Kamiszli jest miastem młodym, założonym dopiero po I wojnie światowej przez asyryjskich i ormiańskich wychodźców, którzy uszli z życiem po ludobójstwie dokonanym na chrześcijanach w Turcji osmańskiej. Do połowy lat 70. ubiegłego wieku w mieście dominowały zabudowania glinianie i żyło w nim pięć grup etnicznych: Asyryjczycy, Ormianie, Żydzi, Arabowie i Kurdowie i do tego czasu zdecydowanie dominującą liczebnie grupę stanowili chrześcijanie, reprezentujący różne konfesje.
W połowie lat 60. ubiegłego wieku część Ormian zdecydowała się na opuszczenie Kamiszli i dołączenia się do swoich pobratymców w Armenii Radzieckiej. Nastąpiło to na mocy porozumienia między obu krajami. Z Syrii pochodzi między innymi Leon Ter Patrosian, pierwszy prezydent Armenii po rozpadzie Związku Radzieckiego, znawca klasycznego języka asyryjskiego (nowoaramejskiego) i autor wielu opublikowanych na Zachodzie, w Armenii, Libanie i Syrii prac naukowych o asyryjsko-ormiańskich relacjach kulturalnych od IV wieku naszej ery. W Kamiszli nadal żyją Ormianie i mają co najmniej dwa kościoły.
W odniesieniu do Żydów, tak się złożyło, że wszyscy opuścili miasto rzekomo w ciągu jednej nocy, między rokiem 1972 i 1974, i podobno poprzez Turcję przedostali się do Izraela. Oni mieli chyba mniej praw niż inni obywatele, skoro ich młodzież – jak się mówiło – nie mogła podjąć studiów wyższych, ani służyć w wojsku. Najbardziej znany i lubiany w mieście Żyd miał na imię Ezra: prowadził duży sklep 1001 drobiazgów. „Sklep Ezra” przejął asyryjski handlowiec i nadal stoi w tym samym miejscu i pod tą samą nazwą.
Emigracja nie ominęła także Asyryjczyków. Począwszy od połowy lat 70. ubiegłego wieku duża ich część zaczęła szukać dróg wyjazdu do krajów zachodnich. Sądzi się, że obecnie co najmniej co drugi Asyryjczyk urodzony w mieście Kamiszli jest imigrantem. Jednak nadal należące do Asyryjczyków kościoły, w liczbie sześciu lub siedmiu, wypełniają się w dni świąteczne wiernymi i chyba jedynie oni organizują wykłady otwarte dla mieszkańców całego miasta. Z tej grupy wywodzi się większość lekarzy, inżynierów i intelektualistów miasta. I od chwili założenia miasta po dziś dzień z tej grupy wybiera się prezydent miasta.
Zauważmy, że na emigrację decydują się jedynie niemuzułmanie, co spowodowało, że w mieście dominują obecnie muzułmanie, głównie Kurdowie, jednak tylko pod względem liczebności, nie zaś swoim wkładem do kultury i ogólnego rozwoju regionu.
Kurdowie uchodzą za ludność, która jest konfliktogenna, skłonna do podejmowania prób prowadzących do destabilizacji w mieście i regionie. Szczególnie stało się to widoczne po „wykrojeniu” przez Amerykanów północnego Iraku i nazywaniu go „Kurdystanem”. I chyba jedynie oni realizują strategię liczebnej dominacji, poprzez znaczny przyrost naturalny.
Pomimo że prace wykopaliskowe nie są rozwinięte w tej części Syrii, kraju przecież bardzo bogatego w zabytki z różnych epok historycznych, jednak wokół Kamiszli i w całej prowincji Hasake, w którym leży to miasto, nieliczne ekipy archeologów odkryły ruiny wielu kościołów pochodzących z pierwszych wieków chrześcijaństwa. Niektóre stanowią obecnie miejsca pielgrzymkowe, a w ich dobrze utrzymanych ogrodach zbiera się w weekendy tłum miejscowych Asyryjczyków z całymi rodzinami. W ubiegłym roku asyryjski duszpasterz z wiejskiego kościoła Damchija poprosił mnie o przetłumaczenie na polski żywota patrona, Mor (św.) Aho (IV w.), dla Polaków, którzy podobno od czasu do czasu zaglądają do niefigurującego w przewodnikach turystycznych obiektu.
Nikt w regionie nie może negować faktu, iż promotorem wszelkiego rozwoju w mieście i regionie byli Asyryjczycy i Ormianie. To oni założyli pierwsze szkoły i kluby sportowe (asyryjski klub sportowy „Mezopotamia”, a ściślej jego sekcja piłki nożnej, kiedyś mistrz mistrzów Syrii, został niestety zamknięty w latach 60. ubiegłego wieku przez władze) oraz warsztaty rzemieślnicze i oni przyczynili się do niespotykanego w skali całego Bliskiego Wschodu boomu gospodarczego regionu, szczególnie dzięki dynamicznemu rozwojowi rolnictwa i rozbudowaniu sieci punktów usługowych związanych z rolnictwem. Do największych zasług asyryjskich pionierów owej rewolucji rolniczej było stopniowe nakłanianie Beduinów do oddawania w dzierżawę należących do nich obszarów, od wieków nieuprawianych. Ta chlubna karta historii pozostaje mało znanym epizodem w długiej historii tego narodu, dzięki któremu tysiące wędrownych Beduinów zdecydowało się na osiadły tryb życia.
Obecnie Kamiszli jest dużym i zatłoczonym miastem, niestety prawie zapomnianym przez władze centralne. Zdecydowana większość nielicznych inwestycji i zakładów przemysłowych jest finansowana i prowadzona przez Asyryjczyków, dzięki zawiązaniu spółek z przeważającym udziałem rodaków żyjących na wychodźstwie. Nieopodal Kamiszli jest zaplanowana budowa prywatnego uniwersytetu asyryjskiego z potrzebnymi dla regionu kierunkami studiów medycznych, ekonomicznych, filologicznych, handlowych, rolniczych i informatycznych. Zgodę władz państwowych na powołanie uniwersytetu otrzymał patriarchat Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego Antiochii z siedzibą w Damaszku i on będzie oficjalnym „właścicielem” tej placówki. Wymagane przez syryjskie władze państwowe listy intencyjne do rozpoczęcia budowy obiektów uniwersytetu zostały wysłane także przez niektóre polskie uczelnie wyższe, państwowe i prywatne.
Te przedsięwzięcia mają na celu przede wszystkim stworzenie materialnych warunków zachęcających Asyryjczyków do pozostania.




















Poprzez pokazywanie dzieciom pozytywnych wzorców, rozwijamy w nich dociekliwość poznawczą, ukierunkowaną na poszukiwanie dobra i piękna, dajemy tym samym szansę, by takie samo stało się ich przyszłe życie.